Zagospodaruję, nie zmarnuję

W 2026 będziemy, jako Białołęcka Rada Seniorów, wspierać projekt Biblioteki w Białołęce dotyczący niemarnowania żywności. 

Ten temat zainspirował mnie do podzielenia się z Wami sprawdzonymi sposobami na niemarnowanie żywności. To drobne codzienne decyzje, które przynoszą korzyści nie tylko naszemu portfelowi, ale też środowisku i innym ludziom. Warto zacząć od zmiany podejścia w myśleniu czyli od nadmiaru do umiaru.

Zmieńmy swoje podejście do jedzenia

Przyjęcia i święta
Nie produkujmy nadmiaru jedzenia. Goście i domownicy znacznie bardziej docenią jakość niż ilość. 

W restauracji i po przyjęciach
Nie wstydźmy się poprosić o zapakowanie niezjedzonych porcji. Najlepiej mieć przy sobie własny pojemnik. To samo dotyczy przyjęć – jeśli wiadomo, że gospodarze nie wykorzystają resztek, warto je zabrać ze sobą.

Zapasy – tak, ale z głową
Nie zapychajmy lodówki łatwo psującymi się produktami. W nieprzewidywalnych sytuacjach lepiej mieć pod ręką trwałe składniki: soczewicę, kasze, ryż czy pomidory w puszce.

Jadłodzielnie i sąsiedzka życzliwość
Jadłodzielnie są dla wszystkich – zarówno do dzielenia się, jak i korzystania. Nie wstydźmy się też obdarować sąsiadów produktami z lodówki, zwłaszcza gdy wyjeżdżamy.

Promocje tylko z planem
Korzystajmy z promocji wyłącznie wtedy, gdy mamy pomysł, jak wykorzystać większą ilość jedzenia. Niska cena nie rekompensuje wyrzucania produktów.

Daty ważności – używajmy rozsądku
Często są one umowne. Produkty suche (makaron, ryż, kasza) nawet po przekroczeniu daty zwykle nadal nadają się do spożycia. Jogurt dzień czy dwa po terminie też często jest w porządku – warto zaufać wzrokowi i węchowi.

Najpierw lodówka, potem sklep
Zanim ruszysz na zakupy, sprawdź, co już masz. Zastanów się, jak kreatywnie wykorzystać dostępne produkty. Nawet sztuczna inteligencja chętnie podpowie przepisy z „resztek”.

Planowanie

Planowanie posiłków i związanymi z nimi zakupów może znacznie ograniczyć wyrzucanie produktów i przynieść większe efekty niż wszystkie promocje.

Wiedza naszą bronią

Wekuj i mroź
Gdy widzisz, że jedzenia jest za dużo, reaguj od razu. Jestem entuzjastką wekowania zup i półpłynnych dań – wystarczy gorącą potrawę wlać do słoika i odwrócić go do góry dnem. Mrożenie również świetnie się sprawdza.

Pokochaj dania z resztek

  • Za dużo papryki lub ugotowanych ziemniaków? Po dodaniu kilku składników powstanie pyszna frittata.
  • Nadmiar zieleniny (pietruszka, rukola, bazylia, a nawet natka z rzodkiewki)? Idealna baza na pesto.
  • Twarde warzywa lub owoce? Zrób sok.
  • Za dużo owoców? Przygotuj powidła do szybkiego spożycia.

Uprawiaj proste rośliny
Pietruszka, szczypiorek czy bazylia wyrosną nawet w doniczce na parapecie. To mała rzecz, a daje dużo satysfakcji i świeżości w kuchni.

Z niecierpliwością czekamy na pierwsze warsztaty związane z projektem!

                                                                           Ewa Falkiewicz-Szporer

                                                                           Białołęcka Rada Seniorów

Udostepnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

51 Liczba wyświetleń wpisu